Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Spis treści

a) Przygotowania.

Duża część, niemal większość, egzorcystów, do których zwracano się w tej sprawie, przygotowuje się do wielkich egzorcyzmów poprzez modlitwę. Poza tym spośród 37 ankietowanych: 

- 20 przez spowiedź; 

- 12 przez post; 

- 17 dodatkowo przez akty pokory itp. 

Żądają oni od penitenta podobnego wysiłku, oczywiście w takim stopniu, w jakim jest do tego zdolny. 

b) Przebieg egzorcyzmów. 

Penitent (opętany lub nawiedzony) przychodzi niekiedy z własnej inicjatywy, ponieważ nie może już dłużej wytrzymać, czasem przyprowadzają go przyjaciele. Częściej jednak dopiero samo egzorcyzmowanie ujawnia demona, wówczas bowiem wybucha on gwałtownie. Należy zmobilizować silnych ludzi, by tego człowieka ujarzmić. Niekiedy trzeba go związać, uzyskawszy uprzednio jego zgodę przed egzorcyzmami, gdy był jeszcze sobą. 

Prawie we wszystkich wypadkach opętany przybywa w stanie całkowitego spokoju; od chwili bowiem gdy umówił się na spotkanie z egzorcystą, przebywający w nim szatan pragnie, by uwierzono, iż go już opuścił i cały ten wielki zabieg jest bezużyteczny. 

Nowy Rytuał egzorcyzmu kładzie mniejszy nacisk na modlitwy imperatywne, ale zawiera inne ważne części. Rytuał ukazuje nam ryt w kolejno następujących po sobie regułach (od 20 do 30): 

„W obrzędach egzorcyzmu szczególną wagę należy przywiązywać nie tylko do samych formuł, lecz także do gestów i rytów, którym przysługuje pierwszeństwo i podstawowe znaczenie z tego tytułu, iż są stosowane w okresie oczyszczenia na drodze katechumenalnej. Należą do nich: znak krzyża, nałożenie rąk, tchnięcie (exsufflatio) i pokropienie pobłogosławioną wodą. 

Obrzędy rozpoczynają się pokropieniem pobłogosławioną wodą, które jako upamiętnienie oczyszczenia otrzymanego we chrzcie jest obroną kuszonego przed zasadzkami nieprzyjaciela. Wodę można pobłogosławić przed obrzędami albo w czasie obrzędów, przed pokropieniem, zależnie od okoliczności mieszając z wodą sól. Następuje modlitwa litanijna. w której przez wstawiennictwo wszystkich Świętych wzywamy Bożego miłosierdzia nad człowiekiem dręczonym. Po litanii egzorcysta może recytować jeden psalm lub niektóre psalmy wyrażające błaganie o opiekę Najwyższego i podziw dla zwycięstwa Chrystusa nad złym duchem. Psalmy recytuje się w sposób ciągły lub responsoryjny. Na koniec egzorcysta może dodać modlitwę po psalmie. Z kolei odczytuje się Ewangelię jako znak obecności Chrystusa, który własnym słowem głoszonym w Kościele zaradza ludzkim cierpieniom. Potem egzorcysta kładzie ręce na dręczonego, błagając Ducha Świętego, aby diabeł odszedł od człowieka, który przez chrzest stał się świątynią Bożą. W tym samym czasie może tchnąć w twarz dręczonego. Teraz recytuje się wyznanie wiary (Symbol) albo odbywa się wyrzeczenie szatana i odnowienie chrzcielnego wyznania wiary. Następuje modlitwa Pańska, w której błagamy Boga, naszego Ojca, aby nas wybawił od Złego. Po tych czynnościach egzorcysta ukazuje dręczonemu wizerunek Krzyża Pańskiego, który jest źródłem wszelkiego błogosławieństwa i łaski, a następnie czyni nad nim znak krzyża, który wyraża władzę Chrystusa nad diabłem. Wreszcie wypowiada błagalną formułę skierowaną do Boga oraz formułę rozkazującą, w której w imię Chrystusa wprost wyklina diabła, wzywając go, aby odszedł od dręczonego. Formuły rozkazującej nie należy stosować bez uprzedniej formuły błagalnej. Formułę zaś błagalną można wypowiadać także bez formuły rozkazującej. 

Wszystkie wymienione czynności w razie potrzeby można powtarzać, albo podczas tej samej celebracji, z uwzględnieniem tego, o czym jest mowa niżej w numerze 34, albo w innym czasie, dopóki osoba dręczona nie zostanie zupełnie uwolniona. Obrzędy kończą się pieśnią dziękczynną, modlitwą oraz błogosławieństwem". 

c) Reakcje szatana. 

Zwykle podczas egzorcyzmowania szatan przebywający w człowieku ujawnia swe specyficzne reakcje, za pośrednictwem głosu i ciała opętanego. Posługuje się nimi jak narzędziem, zgodnie z tym, o czym mowa jest w Ewangeliach. 

- Protestuje gwałtownie przeciwko pokropieniu wodą święconą, zbliżaniu obrazów świętych lub innych przedmiotów poświęcanych, przeciwko wzywaniu Najświętszej Maryi Panny i świętych. 

- Jęczy i rzuca się (zawsze za pośrednictwem ciała opętanego), ponieważ to go parzy. 

- Zaklina, grozi lub negocjuje głosem swej ofiary. 

- Opętany, który nie jest już sobą i który utracił świadomość, odpycha lub atakuje egzorcystę, usiłuje go pokąsać lub złapać bądź pluje na niego. Okazuje przy tym zdumiewającą siłę. 

d) Dialog? 

Podobnie jak w czasach Chrystusa walka z szatanem niekiedy prowadzi do dialogu. Jest to jednak pułapka. Dlatego też Rytuał rzymski zaleca, „by egzorcysta nie był gadatliwy, by nie zadawał pytań zbędnych lub podyktowanych ciekawością, zwłaszcza na temat faktów dotyczących przyszłości lub ukrytych, nie związanych ze sprawowaniem swej funkcji; by nakazał duchowi nieczystemu milczeć i odpowiadać wyłącznie na pytania". Jest to ważne ostrzeżenie, szatan chętnie bowiem dyskutuje i oszukuje. 

e) Imiona szatana. 

Zestawienie: 

+ Istnieją imiona biblijne: szatan, Lucyfer, Belzebub, utożsamiane lub różnicowane w zależności od przypadku; Asmodeusz, Astarot, Baal, Belial, Ammon, demon niemy (Łk 11, 14). 

+ Od czasów Ojców pustyni są w użyciu nazwy demonów, pochodzące od grzechów, do których prowadzą, począwszy od siedmiu grzechów głównych (pycha, chciwość, nieczystość itd.). Poza tym istnieją: demony narkotyków, ambicji, pieniędzy (Mamona), zmysłowości (według św. Franciszki Rzymianki - Asmodeusz), okultyzmu (według tejże mistyczki - Belzebub), homoseksualizmu, zemsty itd. 

+ Inne noszą nazwy wywodzące się od ich obyczajów i cech szczególnych: demon, który dławi; demon, który dusi; demon, który kąsa itd. 

+ Jeszcze inne przyjmują imiona pogańskie związane ze starożytnością: Jowisz, Afrodyta, lub postaciami mitycznymi: Mefisto, Skorpion. 

+ Niektórzy egzorcyści podają imiona demonów: Primus, Aral i in. 

+ Pewien egzorcysta z Azji zanotował imiona bóstw pogańskich: Ganesz, Kriszna, Sziwa. 

Demony kłamią i wymykają się. Niektóre mogą przedstawiać się jako Lucyfer, w imieniu którego pracują. Inne posuwają się do tego, że przyjmują imiona świętych: „Antoni", a nawet „Dziewica Maryja" i „Duch Święty". 

Niektórzy egzorcyści zwracają uwagę, że nastąpiła w tej dziedzinie pewna 

ewolucja. Jeden podawał, że: „Według mnie istnieją trzy okresy. Najpierw były w użyciu imiona biblijne: Lucyfer, szatan. Później imiona mityczne: Jowisz, Afrodyta. W końcu imiona dusz potępionych, niekiedy znanych, ujawniające w imponujący sposób ich tożsamość i przyczynę potępienia, włącznie z Neronem i Hitlerem. 

f) Formuły. 

Większość egzorcystów wygłasza formuły po łacinie, dziwiąc się niekiedy, że szatan odpowiada w tym samym języku ustami pacjenta, który nie zna łaciny. Egzorcyści posługują się również przedmiotami poświęconymi, na które szatan reaguje jak na oparzenie. Oprócz wody, soli i oleju egzorcyzmowanego (zgodnie z nie używaną już dziś formułą) są to medaliki, obrazki święte, a nawet Eucharystia chroniona w puszce. 

Do tego dochodzą litanie oraz inne formuły z Rytuału, a także różne formuły improwizowane zależnie od okoliczności. 

g) Udział egzorcyzmowanego. 

Uczestnictwo egzorcyzmowanego odgrywa pozytywną rolę w jego uwolnieniu od złych duchów. Czasem jest ono niemożliwe na skutek spotęgowania działań szatana, doprowadzających do zaniku reakcji i utraty świadomości u pacjenta podczas egzorcyzmów, gdy demon ujawnia swą obecność za pośrednictwem jego ciała i słów. 

Gdy jednak egzorcyzmowanie zaczyna skutkować i gdy pacjent odzyskuje świadomość, jego pragnienie uwolnienia i aktywna współpraca gwałtownie przyspieszają wyzwolenie. 

h) Czas trwania. 

Czas trwania egzorcyzmów jest bardzo różny. Może on wynosić w zależności od przypadku od pięciu minut do szesnastu godzin. Przeciętny czas wynosi jednak około godziny. 

Czas ten zależy nie tylko od przypadku, lecz także od egzorcysty i jego metody. Dom Candido stosuje krótkie egzorcyzmy, trwające przeciętnie około pół godziny, powtarzane w odstępach tygodniowych. Inni walczą wytrwale aż do osiągnięcia ostatecznego rezultatu, a maksymalny czas trwania, wynoszący według wykonanej ankiety szesnaście godzin, może nawet zostać przekroczony. 

i) Odnawianie egzorcyzmów. 

Niektórzy doświadczają szczególnej łaski uwolnienia za pierwszym razem, obojętnie jak długo trwa obrzęd. Większość musi jednak powtarzać egzorcyzmowanie, spotykając się regularnie z pacjentem co tydzień lub co miesiąc, by w końcu uzyskać ostateczne i całkowite uwolnienie. 

„Jeżeli potrafię uwolnić opętanego po dziesięciu latach częstego egzorcyzmowania, jestem zadowolony - mówi Dom Amorth, następca Dom Candido; często jest to bowiem długotrwała walka." 

j) Pułapki. 

Inne niebezpieczeństwo stanowią media, albo dlatego że usiłują robić szum wokół tego, co niezwykłe i budzące sensację, albo dlatego że wykorzystują to dla podsycania antyklerykalizmu lub ośmieszania Kościoła. Istnieje zatem ryzyko uczynienia z demona gwiazdy czy nadawania mu przesadnego znaczenia. 

Posługa egzorcyzmowania stanowi pewne ryzyko także dla samych pacjentów. Reakcja demonów może być gwałtowna i nieść ze sobą ryzyko spowodowania śmierci penitenta. 

1 lipca 1976 r. między godziną 9 i 10, w Niemczech w bawarskiej diecezji Burg, dwudziestodwuletnia Anneliese Michel, którą egzorcyzmowało dwóch księży, proboszcz Alt i ojciec Ranz, zmarła na skutek anoreksji. Od dłuższego czasu odmawiała przyjmowania jakichkolwiek pokarmów i ważyła tylko 31 kilogramów. W tym przypadku śmierć nie była bezpośrednio związana z egzorcyzmami, lecz z wewnętrznym zablokowaniem ofiary. Niemniej przypisano ją egzorcyzmowaniu. Wywołało to liczne polemiki i proces. Obu księżom wymierzono karę grzywny (4800 i 3600 marek) i pozbawiono ich praw obywatelskich na pół roku; wyznaczono jednocześnie trzyletni okres próbny. Rodzice również zostali ukarani. Wbrew temu jednak, co na ten temat pisano, biskup Stangl nie został skazany. Cała ta sprawa wywołała duży zalew publikacji, których autorzy wypowiadali się zarówno za, jak i przeciw. Profesor antropologii uniwersytetu Denison w stanie Ohio, F. D.Goodman, który sam nie jest chrześcijaninem, odrzucił orzeczenie sądu (wywołanie choroby umysłowej w wyniku egzorcyzmów) i usprawiedliwił postępowanie obu księży.